Trwa ładowanie proszę czekać ...

Zastosowanie poliuretanów w motoryzacji

28 maja 2018

​Poliuretany, tworzywo sztuczne charakteryzujące się wyjątkowymi właściwościami, znalazły szerokie zastosowanie w różnych gałęziach przemysłu. Są wykorzystywane również w przemyśle motoryzacyjnym. Tuleje poliuretanowe z powodzeniem zastępują elementy metalowo-gumowe. Tuleje, niezbędny element zawieszenia, mają jedno, podstawowe zadanie. Jest nim tłumienie wszelkich drgań, których nie są w stanie wytłumić opony oraz amortyzatory. Niestety, tuleje metalowo-gumowe nie należą do zbyt trwałych. Utrudniają także sztywne połączenie części samochodu, przez co pojazd nie daje się prowadzić zbyt precyzyjnie. Pod tym względem tuleje poliuretanowe są o niebo lepsze.

Jak motosport wpłynął na popularność poliuretanów?

Kilkanaście lat temu miał miejsce błyskawiczny rozwój rynku części zamiennych. Elementy poliuretanowe, głównie tuleje, ale również poduszki pod skrzynię biegów i silnik, zdobyły bardzo silną pozycję. Stało się tak za sprawą rozwoju tuningu i motosportu. Wyścigi i rajdy samochodowe wymagają ogromnej wytrzymałości podzespołów samochodowych oraz możliwości bardzo precyzyjnego kierowania samochodem. Tuleje poliuretanowe sprawdziły się więc doskonale. Gumowe połączenia nie spełniały po prostu swojej roli, bo pod wpływem dużych sił niezwykle szybko się zużywały. Nie była to zresztą ich jedyna wada. Spowalniały również znacznie reakcję na skręt, hamowanie i przyspieszanie. Jak powszechnie wiadomo, w rajdach i wyścigach o sukcesie decydują czasami ułamki sekund. Wszystko, co może przyspieszyć czas reakcji jest na wagę złota.

Poliuretany w dzisiejszym motosporcie

Motosport rozwija się w błyskawicznym tempie. To, co jeszcze kilka lat temu święciło triumfy, dziś zastępowane jest nowocześniejszymi rozwiązaniami. Na najwyższym poziomie motosportu, zamiast poliuretanów, stosuje się już teflon, stopy aluminium oraz połączenia stal-stal. Zawieszenia są obecnie składane jak silniki, czyli z minimalną tolerancją luzów. Poliuretany nadal znajdują zastosowanie, ale na niższych szczeblach motosportu. Poliuretanowe elementy w zawieszeniu wciąż oznaczają wyższą trwałość i większą precyzję prowadzenia pojazdu, ale niestety kosztem komfortu jazdy. W rajdówkach, w których użyte zostały poliuretanowe części usłyszeć można charakterystyczne piszczenie lub skrzypienie. Odczujemy w nich również najmniejsze nawet drgania spowodowane nierównością powierzchni.

Dlaczego poliuretany wciąż cieszą się dużą popularnością?

Poliuretan ma ogromną przewagę nad gumą. Jest, bowiem od niej o około 30 % twardszy. Nie oznacza to, że nie ma twardszych materiałów. Jednak są one mniej dostępne. Przykładem może być chociażby teflon. Wiele osób może zastanawiać się, czy warto wymieniać tuleje metalowo-gumowe na poliuretanowe, które zdecydowanie zmniejszają komfort jazdy i powodują hałas. Jednak decydującą rolę może odgrywać tu trwałość. Poliuretanowe części przeszły prawdziwy chrzest bojowy w warunkach rajdowych. Na zwykłych drogach powinny, zatem sprawdzać się jeszcze lepiej. Wytrzymałość tulei poliuretanowych jest około dwukrotnie wyższa, niż matalowo-gumowych. Taka jest teoria.

Natomiast w praktyce trwałość poliuretanowych części nie jest bezwarunkowa. Zależy ona od kilku czynników. Pierwszym jest precyzja wykonania danej części. Tu nie ma miejsca na najmniejsze nawet luzy po zamontowaniu. Kolejna ważna kwestia, o której należy pamiętać to konieczność wymiany wszystkich części na poliuretanowe. Jeżeli w wahaczu są dwie tuleje, należy wymienić obie. Pozostawiając jedną tuleję metalowo-gumową znacznie skracamy jej trwałość. Gdy zauważymy jakiekolwiek luzy, powinniśmy od razy wymienić dany element. W przeciwnym razie ryzykujemy szybkim uszkodzeniem wahacza.

Zużyte tuleje poliuretanowe zachowują się nieco inaczej, niż metalowo-gumowe i generują powstanie innego rodzaju luzów. Tuleja metalowo – gumowa zużywa się stopniowo. Luz zaczyna powoli narastać, aż staje się mocno wyczuwalny. W momencie zużycia tulei poliuretanowej możemy od razu wyczuć luz. Będzie się on zwiększał w ekspresowym tempie.